Makaron z chorizo i fuet (Kuchnia to rzecz wyobraźni, 23)

WP_20151011_012Można zamiast  z chorizo lub fuet wykorzystać polską kiełbasę, może surową, może jakąś podsuszaną. Na myśliwskiej lub kabanosach wyjdzie również danie znakomite. Hiszpańskie kiełbasy są bardzo tłuste i mają specyficzny smak i zapach, nie każdy musi się upajać.

Kawał bardzo grubej chorizo kupuję (tanio) raz na parę miesięcy w Internecie. Może leżeć długo w lodówce i starcza na długo, zresztą kupuję zwykle także jakieś cienkie chorizo (bardzo pikantne oraz zwykłe) czy fuet. Można je wykorzystać na wiele sposobów, np. do hiszpańskiej tortilli, do przekąsek (tapas), do jajecznicy, do sałatek, jako dodatek do różnych dań, także z ryb. Z fues nie ściągam omszałej, pleśniowej skórki.WP_20151011_009

Makaron z chorizo robi się szybko, jak zresztą wiele dań typu pasta. Należy przemyśleć wybór makaronu. Do sosu z chorizo wybieram tagliatelle (wstążki), cała rodzina lubi ten makarom. Wyprodukowany w Polsce!

Ważne: nie przedobrzyć z ostrością, chyba że ktoś bardzo lubi lub jest zboczony, np. bierze udział w zawodach w jedzeniu ostrych papryczek chilli na czas.

W Polsce amatorscy domowi kucharze lubią podawać dania doprawione do bólu bardzo ostrymi przyprawami (Południowa Ameryka, Azja, zaczęło się od kuchni węgierskiej), praktycznie niezjadliwe. Zadają potem tradycyjne pytanie: „Jak smakowało?” Goście odpowiadają: „Ostre!”, co jest odbierane jako pochwała. Nie muszę dodawać, że gości w środku skręca. Z kuchnią na ostro jest trochę tak jak ze sztuką abstrakcyjną: większość to kicz, ale krytycy sztuki, „koneserzy” chwalą i windują w górę ceny.

Podaję składniki ze świadomością, że można je na tysiąc sposobów zmodyfikować. Wzbogacić, zubożyć. Nie podaję ilości, bo to już kwestia indywidualna lub rodzinna.

Co nam potrzeba?

Makaron tagliatelle

Chorizo, fuet lub inne kiełbasy

Boczku wędzonego nie za tłustego trochę

Puszka krojonych pomidorów lub kilka pomidorów świeżych, trzeba usmażyć, poddusić

Przecieru pomidorowego łyżka lub ze trzy suszone pomidory z oleju (dla smaku)

Kilka ząbków pokrojonego w cienkie talarki czosnku

Ze dwie trzy cebule białe pokrojone w talarki lub w kostkę (zamiast cebuli może być por)

Śmietana słodka (niekoniecznie)

Olej rzepakowy (gdyby z kiełbasy wyciekło za mało tłuszczu)

Papryczka chilli drobno pokrojona (tym razem pestki wywaliłem). Zamiast może być np. szczypta pieprzu cayennskiego lub chilli w płatkach albo sproszkowane

Zioła suszone (ja wykorzystałem oregano i prowansalskie)

Zioła zielone pokrojone po ugotowaniu (u mnie bazylia)

Sól, pieprz

Ser świeżo starty do posypania dania, jeśli ktoś lubi (Bursztyn, Parmezan DOP, inne)

*

WP_20151011_015Nastawić w większym garnku wodę na makaron, trochę osolić, gdy się ugotuje.

W międzyczasie pokroić chorizo, fuet (lub inne) w talarki lub kostkę, do tego trochę boczku w kostkę i wysmażyć nie za szybko. Ewentualnie wlać łyżkę oleju. Dodać posiekane chilli bez pestek, krótko razem smażyć, na to wrzucić na 20 sekund czosnek, potem pokrojone w kostkę suszone pomidory lub łyżkę przecieru. Następnie pokrojoną cebulę, niech się zeszkli. Teraz puszka pomidorów (lub dwie w zależności od ilości stołowników), wcześniej pogmerać w niej widelcem i rozbić większe kawałki pomidorów, wylać na patelnię z chorizo i cebulą i in., dusić, mieszając.

Po drodze wrzucić do garnka z wrzątkiem makaron  tagliatelii i ugotować (czas jak na opakowaniu, nie hartować w zimniej wodzie!).

Jeśli sos za bardzo się zredukuje, dolać wody z gotującego się makaronu. Przyprawić go. Ewentualnie dodać słodkiej śmietany.

Makaron odcedzić na sicie i wrzucić na patelnię z sosem. Delikatnie wymieszać, posypać serem, zielonymi ziołami.WP_20151011_016

Oczywiście, można podać osobno makaron, osobno sos, ale pierwsza wersja jest zdecydowanie lepsza.

Danie bardzo dobrze smakuje odgrzane.

Michał Waliński

15 października 2015 roku

Reklamy

Informacje o Michał Waliński

b. folklorysta, b. belfer, b. organizator, b. redaktor, b. wydawca, b. niemowlę, b. turysta; kochał wiele, kochał wielu, kocha wiele, kocha wielu; czasem świnia, czasem dobry człowiek, czyli świnia, ale dobry człowiek (prawie Gogol); żyje po przygodzie z rakiem (diagnoza lipiec 2009 r.) i konsekwencjami tej przygody; śledzi, analizuje i komentuje obyczajowość współczesnych Polaków; czasem uderza w klawisze filozoficzne, czasem w ironiczne, czasem liryczne, rzadziej epickie; lubi gotować, lubi fotografować; lubi czytać i pisać, lubi kino, filmy i teatr (od dawna za względu na okoliczności tylko w TV); lubi surrealizm w sztuce i w ogóle, a więc i polskość; lubi van Steena, Rembrandta, słomkowy kapelusz damy Rubensa, Schielego, impresjonistów, kobiety w swobodnych pozach w malarstwie Tintoretta; kocha M.; kocha miesięcznik "Odra", czyta regularnie "Politykę" i "Wyborczą"; ulubione radia: Dwójka i radia internetowe z muzyką klasyczną, jazzem, fado, flamenco i piosenkę literacką; lubi radio TOK FM, chociaz po godzinie czuje sie ogłuszony nadmiarem sygnałów dźwiękowych i "głosowych"; wierzy w koincydencję etyki i estetyki oraz królewnę Śnieżkę; ateistyczny agnostyk, może agnostyczny ateista; lubi słuchać
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktorzy, kuchnia, makaron z chorizo, przepisy kulinarne i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s