Kaczka pieczona z jabłkami i winogronami (Kuchnia to rzecz wyobraźni, 21)

WP_20151010_002

Przed włożeniem do piekarnika

Kaczka, świeża oczywiście, słusznej wielkości, moja utyła do 2,30. Wymyć, wysuszyć. Wciśniętą do środka kaczki szyję mrożę – będzie na rosół jak znalazł. Nie obcinam żadnych końcówek żadnych skrzydełek i innych, bo po co? Chyba że przeznaczę je na rosół. Nie wykrajam tłuszczu, bo to zbrodnia, a tłuszcz kaczy nie jest specjalnie niezdrowy i wychodzi z niego dobry smalec. Jak mi się chce, pincetą usuwam resztki piórek itp. Kuperek obowiązkowo zostawiam – kto to widział: kaczka bez kuperka? To musiałaby być jakaś kacza anorektyczna modelka, znam takie, ale do kuchni się nie nadają.

Kaczkę można na różne sposoby. Czasem robię po pekińsku, co nie jest dla Polaka specjalnie trudną sztuką. Czasem rozbieram kaczkę i przyrządzam w częściach. Czasem kupujemy tylko piersi kacze, wolę je od piersi kurzych czy indyczych.

Tym razem kaczka w całości pieczona, a więc polska klasyka kaczki.

Co nam potrzeba?

Kaczka.

Jabłka. Twarde, nie za słodkie, zresztą, jak kto lubi.

Duża kiść winogron (u mnie granatowe).

Opcjonalnie inne owoce, np. agrest, granat, pomarańcze.

Czosnek – ze trzy duże ząbki.

Sól.

Majeranek. Dużo.

Trochę oleju.

Trochę wody przegotowanej.

WP_20151010_012

Ucieram czosnek z solą w moździerzu. Umytą i suchą kaczkę nacieram intensywnie i długo emulsja z moździerza, także w środku. Obficie posypuję całą kaczkę majerankiem, także w środku (w niektórych domach przyprawy leżą w otwartych torebkach latami – nie polecam).

Mówię kaczce, żeby sobie przed piekarnikiem godzinkę odpoczęła i nabrała smaku. Można na noc na jesiennym balkonie lub w lodówce. Skruszeje.

Jabłka myję, kroję na ósemki. Wykrawam szypułkę i owocnię. Winogrona pozbawiam szypułek.

Ładuję jak najwięcej jabłek i winogron do środka kaczki (ładowanie dwustronne, używając terminologii wojskowej, niczego nie trzeba zszywać ani zamykać wykałaczkami).

Kaczkę, majestatycznie ułożoną w brytfanie, otoczyć jabłkami i winogronami. Nie bać się owoców.WP_20151010_004

Dodać ze dwie łyżki oleju, podlać odrobiną wody (może być woda z łyżką rozpuszczonego miodu).

WP_20151010_017

Piec w piekarniku pod lekko uchylonym przykryciem. Pierwsze 20 minut 220 stopni, potem 180. Pół godziny przed końcem zdjąć pokrywkę, ewentualnie polewać kaczkę powstałym sosem. Ja raczej nigdy nie przewracam kaczki w trakcie pieczenia. I bez tego biedactwo się męczy!

Czas: pół godziny na pół kilo kaczki, dodać 10-15 minut na domiękczenie kaczki. Po zakończonym pieczeniu kaczka 10-20 minut odpoczywa, dochodzi, dopiero potem ją kroimy. Krojenia należy się nauczyć.WP_20151010_019

Najlepiej smakuje z kluskami śląskimi polanymi sosem z pieczenia z owocami (!). Poezja dla języka i podniebienia. Do tego czerwona kapusta (zrobiona po śląsku), ale ja podałem ostatnio z surówką z drobno pokrojonej kapusty włoskiej i białej (pół na pół), zblanszowanej krótko z pokrojoną w kostkę białą cebulą i z sosem winegret.WP_20151010_021

Zamiast klusek mogą być ziemniaki, ryż, makaron. Dobrze smakuje na zimno.

Michał Waliński

11 października 2015 roku

Informacje o Michał Waliński

b. folklorysta, b. belfer, b. organizator, b. redaktor, b. wydawca, b. niemowlę, b. turysta; kochał wiele, kochał wielu, kocha wiele, kocha wielu; czasem świnia, czasem dobry człowiek, czyli świnia, ale dobry człowiek (prawie Gogol); żyje po przygodzie z rakiem (diagnoza lipiec 2009 r.) i konsekwencjami tej przygody; śledzi, analizuje i komentuje obyczajowość współczesnych Polaków; czasem uderza w klawisze filozoficzne, czasem w ironiczne, czasem liryczne, rzadziej epickie; lubi gotować, lubi fotografować; lubi czytać i pisać, lubi kino, filmy i teatr (od dawna za względu na okoliczności tylko w TV); lubi surrealizm w sztuce i w ogóle, a więc i polskość; lubi van Steena, Rembrandta, słomkowy kapelusz damy Rubensa, Schielego, impresjonistów, kobiety w swobodnych pozach w malarstwie Tintoretta; kocha M.; kocha miesięcznik "Odra", czyta regularnie "Politykę" i "Wyborczą"; ulubione radia: Dwójka i radia internetowe z muzyką klasyczną, jazzem, fado, flamenco i piosenkę literacką; lubi radio TOK FM, chociaz po godzinie czuje sie ogłuszony nadmiarem sygnałów dźwiękowych i "głosowych"; wierzy w koincydencję etyki i estetyki oraz królewnę Śnieżkę; ateistyczny agnostyk, może agnostyczny ateista; lubi słuchać
Ten wpis został opublikowany w kategorii kaczka pieczona, kuchnia i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s