Cukinia faszerowana z piekarnika (Kuchnia to rzecz wyobraźni, 19)

WP_20140730_001

Na grillowej patelni przed upieczeniem. Zielone listki bazylii dodałem dla zdjęcia. Dekoruję nimi cukinie po upieczeniu.

WP_20140730_001Najlepsza – od lipca do późnej jesieni. Faszerować można czymkolwiek, najlepiej tym, co najbardziej nam smakuje i co po upieczeniu nie zamienia się w jakąś maź lub niekształtną masę. Jej wykonanie przywołuje pewne obrazy z dzieciństwa – robienie łódeczek z kory i przewożenie nimi różnych „towarów”. Po kałuży lub po piasku.

Tu podaję jedną z wielu możliwych kombinacji.

Co nam trzeba?

Kilka cukinii (najlepiej średniej wielkości)

Mięso mielone (ja lubię mieszane wieprzowo-wołowe, może być jednorodne, także z kurczaka, jagniąt, kozy, niedźwiedzia sachalińskiego)

Ser kozi (może być w zasadzie każdy inny ser, także tzw. żółty, ostry lub łagodny, jaki lubimy)

Cebula (biała)

Pieczarki

Pomidory

Trochę oliwek bez pestek

Trochę kaparów

Kilka anchois

Sól

Pieprz

Oregano

Bazylia (zielone listki, suszona)

Inne przyprawy według uznania

Olej rzepakowy lub oliwa z oliwek

WP_20140730_003

Podawać z ryżem, kefirem etcWP_20140730_006

Warzywa wymyć dokładnie. Cukinie przekroić wzdłuż na „łódeczki”, wydrążyć miąższ, ale go nie wyrzucać.

Mięso wyrobić jak na mielone (bez jajka i bułki), dodać trochę rozdrobnionego miąższu,  doprawić solidnie przyprawami.

Nałożyć do łódeczek.

Na to inne składniki, po trochę: plastry (okruchy) sera koziego, plastry pomidora, piórka cebuli, oliwki, kapary, anchois, pokrojone pieczarki etc.

Doprawić przyprawami.

Ułożyć na patelni grillowej. Pokropić oliwą lub olejem.

Wstawić do rozgrzanego (140) piekarnika na czas nieokreślony. Sprawdzać miękkość cukinii patyczkiem do szaszłyków, nie przesadzić z tą miękkością, nieco chrupkości nie zaszkodzi. Delektować się zapachem. Kiedy zapach doprowadza człowieka do orgazmu żołądka, cukinia jest gotowa.

Podawać przybraną (np.) zielonymi listkami bazylii, innych ziół. Z ryżem na sypko i drobiną sosiku z pieczenia.

Popijać dobrym winem czerwonym wytrawnym lub …zsiadłym mlekiem, kefirem, jogurtem. Piwa do tego dania nie polecam.

Michał Waliński

4 października 2015 roku

Informacje o Michał Waliński

b. folklorysta, b. belfer, b. organizator, b. redaktor, b. wydawca, b. niemowlę, b. turysta; kochał wiele, kochał wielu, kocha wiele, kocha wielu; czasem świnia, czasem dobry człowiek, czyli świnia, ale dobry człowiek (prawie Gogol); żyje po przygodzie z rakiem (diagnoza lipiec 2009 r.) i konsekwencjami tej przygody; śledzi, analizuje i komentuje obyczajowość współczesnych Polaków; czasem uderza w klawisze filozoficzne, czasem w ironiczne, czasem liryczne, rzadziej epickie; lubi gotować, lubi fotografować; lubi czytać i pisać, lubi kino, filmy i teatr (od dawna za względu na okoliczności tylko w TV); lubi surrealizm w sztuce i w ogóle, a więc i polskość; lubi van Steena, Rembrandta, słomkowy kapelusz damy Rubensa, Schielego, impresjonistów, kobiety w swobodnych pozach w malarstwie Tintoretta; kocha M.; kocha miesięcznik "Odra", czyta regularnie "Politykę" i "Wyborczą"; ulubione radia: Dwójka i radia internetowe z muzyką klasyczną, jazzem, fado, flamenco i piosenkę literacką; lubi radio TOK FM, chociaz po godzinie czuje sie ogłuszony nadmiarem sygnałów dźwiękowych i "głosowych"; wierzy w koincydencję etyki i estetyki oraz królewnę Śnieżkę; ateistyczny agnostyk, może agnostyczny ateista; lubi słuchać
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s