Jacek Kurski, czyli „żadne chujumuju”

„Barcaaaaaaaaaaaaa! Wybaczcie, ale żadne Lewandowskie, maseczki, chujumuju, dzikie węże. Tylko Barca!”

„Barcaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! #futboltweet a nie alkotweet. Sprawiedliwości stało się zadość. 0:4 i 0:3 pomszczone. Czekałem na to 2 lata.”

Kto tak piiknie gra? To gra Jacek Kurski, dawno zdewaluowany polityk. Gdzie tak piiknie gra Jacek Kurski? On tak gra na Tweeterze, inaczej mówiąc – ćwierka.

Parę tygodni temu Jacek Kurski ćwierkał obficie na Tweeterze o swoim rozwodzie z żoną, informując pro publico bono, jak to on elegancko się rozwiódł, że aż zostali przyjaciółmi. Bodaj w Amsterdamie się Kurscy rozeszli po to, żeby się zaprzyjaźnić. Ten Amsterdam jest dobry na wszystko. Prawie na wszystko. Jak się rozwodzić, to tylko w Amsterdamie. Jak się zaciągać, to wyłącznie w Amsterdamie.

Kim jest Jacek Kurski, nie wypada pisać, bo przecież Jacek Kurski ma dzisiaj „dużą rozpoznawalność”, a rozpoznawalność to jest to, o czym każdy polityk, nawet pozaobiegowy (pozamainstreamowy?), marzy przede wszystkim.

Jacka Kurskiego pełno jest w rodzimych telewizjach i radiach. Bo my, w Polsce, mamy takie telewizje i radia, że brylują w nich i pierwsze skrzypce grają zbankrutowani lub poszkodowani tu i ówdzie politycy, Kurscy, Kalisze, Ziobrowie (Ziobry?), Protasiewicze, Kamińscy, Wiplerowie (Wiplery?), a nawet Marcinkiewicze lub Rokitowie (Rokity?). Najwidoczniej ten naród, który wiecznie ma pretensje do wszystkich innych narodów, lecz nie do siebie, nie zasługuje na inne telewizje, radia i innych polityków, co zresztą potwierdza przegląd aktualnych kandydatów na prezydenta. Może szkoda, że niektórzy politycy nie mają takiego parcia na szkło, sorry, na szklany ekran jak wyżej wspomniani, bo przecież wiem z pewnych źródeł, że w naszym Sejmie jest garstka, garsteczka ludzi bardzo pracowitych, rzetelnych, mądrych, a przy tym skromnych. Jednak tych akurat ludzi skrzętnie się ukrywa przed „masową” publicznością.

O Kurskim, w związku z jego zawirowaniami politycznymi, koledzy politycy powiadają, że od miesięcy najważniejszym zajęciem, jakiemu się oddaje, poza telewizją i radiem, jest wystawanie na wycieraczce przed salonami prezesa Kaczyńskiego i oczekiwanie na jakiś gest łaski byłego szefa. Jak wiadomo, żyjemy w kraju permanentnych kampanii wyborczych, zbliżają się wybory do Sejmu, a dla wielu ludzi bycie posłem to po prostu dobra fucha. Jak każda niemal fucha, aczkolwiek Jacek Kurski przecież nawet na gitarze i gra śpiewa, i gdyby poćwiczył muzycznie przez parę lat, może zostałby nowym Kaczmarskim, a nawet Grzesiukiem. Byleby tylko nic nie mówił i nie ćwierkał na Tweeterze.

Właściwie niewiele mnie nie obchodzi Jacek Kurski. Lecz jakby na to nie spojrzeć, jest on – pożal się Boże, bo przecież nie z łaski Boga – osobą publiczną. Tymczasem widzę wyraźny związek między cytowanymi na wstępie popisami Kurskiego na Tweeterze a niedawnymi popisami kiboli w Knurowie, gdzie że śmierć poniósł jeden z nich, gdzie burdy i zamieszki trwają do dnia dzisiejszego. Zgadzam się albowiem z głoszoną tu i ówdzie tezą, że kibolstwo to stan umysłu.

W żmudnej egzystencji każdego kibola przychodzi taki moment, najczęściej po zwycięstwie lub po porażce ukochanej drużyny, kiedy chwyta za kij bejsbolowy, za nóż, maczugę lub inne pożyteczne narzędzie, kiedy przeskakuje przez ogrodzenie wytyczone przez prawo i daje upust żądzy zemsty krwi.

Jaka jest różnica między agresywnym stadionowym kibolem a kibolem Jackiem Kurskim, który aż dwa lata czekał na zemstę? Dla mnie żadna.

Być może Jacek Kurski nie naruszył obowiązującego prawa, choć na pewno przekroczył granice dobrego obyczaju i kultury politycznej. Jednak swoim nietypowym (?) zachowaniem daje jakby przyzwolenie typowym i znanym aż nadto dobrze zachowaniom kiboli. W momencie największego kibolskiego podniecenia traci resztki świadomości i bezwiednie (?) obnaża się publicznie, jawiąc światu prawdę o sobie, a więc deklarując, że jest typem agresywnym, prymitywnym i potencjalnie niebezpiecznym.

Nasze nieszczęście narodowe polega na tym, że w sferach politycznych mamy więcej różnej maści kiboli aniżeli porządnych i rozsądnych ludzi.

Michał Waliński

7 maja 2015 roku

Informacje o Michał Waliński

b. folklorysta, b. belfer, b. organizator, b. redaktor, b. wydawca, b. niemowlę, b. turysta; kochał wiele, kochał wielu, kocha wiele, kocha wielu; czasem świnia, czasem dobry człowiek, czyli świnia, ale dobry człowiek (prawie Gogol); żyje po przygodzie z rakiem (diagnoza lipiec 2009 r.) i konsekwencjami tej przygody; śledzi, analizuje i komentuje obyczajowość współczesnych Polaków; czasem uderza w klawisze filozoficzne, czasem w ironiczne, czasem liryczne, rzadziej epickie; lubi gotować, lubi fotografować; lubi czytać i pisać, lubi kino, filmy i teatr (od dawna za względu na okoliczności tylko w TV); lubi surrealizm w sztuce i w ogóle, a więc i polskość; lubi van Steena, Rembrandta, słomkowy kapelusz damy Rubensa, Schielego, impresjonistów, kobiety w swobodnych pozach w malarstwie Tintoretta; kocha M.; kocha miesięcznik "Odra", czyta regularnie "Politykę" i "Wyborczą"; ulubione radia: Dwójka i radia internetowe z muzyką klasyczną, jazzem, fado, flamenco i piosenkę literacką; lubi radio TOK FM, chociaz po godzinie czuje sie ogłuszony nadmiarem sygnałów dźwiękowych i "głosowych"; wierzy w koincydencję etyki i estetyki oraz królewnę Śnieżkę; ateistyczny agnostyk, może agnostyczny ateista; lubi słuchać
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Jacek Kurski, czyli „żadne chujumuju”

  1. Alicja pisze:

    Niestety , ale muszę zgodzić się z każdym zdaniem tego wpisu. 😦

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s