Zagłębioryki na wiosnę, czyli garść limeryków z Zagłębia (1.)

*

Na dansingu w „Kolorowej” młodziuteńka geodetka

Tańczyła jak z książki Nabokowa kapryśna nimfetka.

Pięćdziesiąt serc męskich waliło,

Sto par oczu za zjawą wodziło,

Gdy ona w tańcu obmyślała triangulację poletka.

*

Raz pobożna matrona z Sosnowca

Natknęła się na krzaczek jałowca.

W mieście jałowce nie rosną!

– Zawyrokowała z troską

I podstępem zerżnęła goprowca.

*

Raz pewna z Sosnowca dyrektorka

Nie zapięła po siku rozporka.

Rozporek był na dupie,

Kosztował cztery rupie

I przypominał jakby potworka.

*

Raz pewien waleczny uczeń z Plater

Zachował się jak prawdziwy bohater.

Przepłynął rzekę Przemszę

W zakolisku najgłębszem

I truchtając, zdobył miejski krater.

*

Maluśkiewicz, bo tak się nazywał,

Wszystkich wysokich brzydko wyzywał.

Wyzwał Gortata od szmaty

I dostał od mistrza baty.

Prawdopodobnie źle się nazywał.

*

Nauczyciel z liceum Staszica

Miał dwa różne niestety oblicza.

Rano od uczniów wymagał,

W wieczór kumpeli pomagał,

Kiedy wielka napadła ją chcica.

*

Po wytwornych Sosnowca ulicach

Mały zajączek raz po raz kicał.

Aż przykicał do Danki,

Staśka durnej wybranki

I do lewego jej dorwał się cyca.

*

Cnotliwa polonistka z Platerki

Uwielbiała wuszt i oplerki.

Nie pogardziła żymlokiem

Lecz miała kłopot z Kuczokiem,

Kiedy naraz pożarła trzy serki.

*

Raz w górach głupi Franek zerwał liść tojadu,

Zjadł go niechcący  i wchłonął dużą dawkę jadu.

I padł na ścieżce górskiej,

Od strony Skały Jurskiej.

Świadkiem obsuwu Franka był ptaszek kakadu.

*

Raz jedna dama stringi kupiła,

A że dupę miała jak kobyła,

Piersi jak zwiędłe gruszki,

I jak u słonia uszki,

Czcząc zakup swój, szybko się upiła.

*

Weź mnie tu, natychmiast, rzekła żona do męża.

Mąż zrzucił spodnie, gatki i pokazał węża.

Taż węża ujęła palcami

I łaskotała cycuszkami,

Wąż męża się naprężał, potężniał, aż zmężniał.

       *

Pewna z Kazimierza ekspedientka,

Calutka była szybka i giętka.

Sięgając po słój ogórka,

Odkryła kawałek wzgórka.

Sklepowa nie może być zbyt prędka.

*

Pewna poetka chciała być w konkursie pierwsza,
Nie potrafiła jednakże napisać wiersza.

Rzekła, czerwona ze złości

– „Od dziś się oddam miłości!”

Rzekła i kurwą być zaczęła najprzedniejszą.

*

Belfer łacinnik kłaniał się damom w pas

Deklamując „Aurea prima satas

…sua sine lege fidem”

A damy na to: „ A figę!”

Zaś ów w burdelu zrobił sobie popas.

*

Raz w szkole przezwanej „Klasztorem”

Spotkali się biskup z przeorem.

Gdy już na gender poklęli,

Dzieci za mordę wzięli

I odjechali japońskim motorem.

*

Pewien młody i rudy szkolny katecheta

Zalecał swoim uczniom: „Róbta se, co chceta”.

– Ta czy ta? –  martwi się Wiesiek.

Od rana pogrążony w stresie.

Co chce ta, nie chce ta, każda więc z nich to nie ta.

*

Pewna nimfomanka z wieżowca na Środuli,

Zapragnęła Zdzisława do piersi przytulić.

Molestowała go w nocy,

Strzelała w okna z procy,

Bo nie było większej na Środuli brzyduli.

*

Powiedziała Alkowi: „Pocałuj mnie w dupę,

Chętnie po zupie rzecz twoją w mem łonie skupię!”

Zrobiła gest zachęty,

Bo Alek był spięty.

Alkowi zaraz przeszła ochota na zupę.

*

Nieletnia Zuzanna, podfruwajka z Kaźmierza*

Pod samym Klimontowem spotkała żołnierza.

Wojak wykonał pląsy,

Z wdziękiem podkręcił wąsy.

„Kurwa, cóż teraz ten żołnierz zrobić zamierza?!”

(* „Kaźmierz” lub „Każmirz” mówią na Kazimierz miejscowi.)

*

Panienka z okolic Starego Sosnowca

Spotkała na Miłej byłego zomowca.

Ujęła go uroda jej

Wydusił z siebie: „Panta rei”.

Lecz panna wybrała byłego ormowca.

*

Starszy księgowy szkolny, który mieszkał na Niwce

Zakochał się bez pamięci w z Niwki przedniej dziwce.

– Honoru twego będę strzegł,

Aż dojdę na drugi brzeg

Styksu! – dziwce wmawiał i poślizgnął się na śliwce.

Michał Waliński

21 marca 2015 roku

Informacje o Michał Waliński

b. folklorysta, b. belfer, b. organizator, b. redaktor, b. wydawca, b. niemowlę, b. turysta; kochał wiele, kochał wielu, kocha wiele, kocha wielu; czasem świnia, czasem dobry człowiek, czyli świnia, ale dobry człowiek (prawie Gogol); żyje po przygodzie z rakiem (diagnoza lipiec 2009 r.) i konsekwencjami tej przygody; śledzi, analizuje i komentuje obyczajowość współczesnych Polaków; czasem uderza w klawisze filozoficzne, czasem w ironiczne, czasem liryczne, rzadziej epickie; lubi gotować, lubi fotografować; lubi czytać i pisać, lubi kino, filmy i teatr (od dawna za względu na okoliczności tylko w TV); lubi surrealizm w sztuce i w ogóle, a więc i polskość; lubi van Steena, Rembrandta, słomkowy kapelusz damy Rubensa, Schielego, impresjonistów, kobiety w swobodnych pozach w malarstwie Tintoretta; kocha M.; kocha miesięcznik "Odra", czyta regularnie "Politykę" i "Wyborczą"; ulubione radia: Dwójka i radia internetowe z muzyką klasyczną, jazzem, fado, flamenco i piosenkę literacką; lubi radio TOK FM, chociaz po godzinie czuje sie ogłuszony nadmiarem sygnałów dźwiękowych i "głosowych"; wierzy w koincydencję etyki i estetyki oraz królewnę Śnieżkę; ateistyczny agnostyk, może agnostyczny ateista; lubi słuchać
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Zagłębioryki na wiosnę, czyli garść limeryków z Zagłębia (1.)

  1. Nie, te limeryki pisałem w ostatnich dniach w ramach autoterapii… Dziękuję za zwrócenie uwagi na błąd w tytule.

    Polubienie

  2. Bogna Drozdek pisze:

    Przypuszczam, ze to perełki z Twoich folklorystycznych zbiorów. Mam rację?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s