Głupaduszki do poduszki, cz. I

Zapytał ją

On: Co ty widzisz w tym całym Szycu?

Ona: Dlaczego „w całym”?

On: Tak się mówi. No, co ty w nim widzisz?

Ona: Szyc jest boski!

On: Czyżby zagrał już Matkę Boską?

(Ona wychodzi. Pamięta, żeby mocno trzasnąć drzwiami.

On dzwoni do Agencji Towarzyskiej)

 

W sklepiku spożywczym

– Umarła ta Szymborska.

– Pani, wszyscy kiedyś umrzemy.

 

Jaki jest sens życia?

Osiągnąć płaski brzuch.         

 

W domowych pieleszach

Mąż: Co dzisiaj robimy na obiad?

Żona: No, nie wiem.

Mąż: Może risotto?

Żona: No, nie wiem…

Mąż: Wolisz risotto?

Żona:  Ostatecznie może być risotto.

Mąż: Nie mogę znaleźć tego ryżu, no, wiesz, ten taki Arboleda do risotto. Gdzieś tu był…

Żona: ?

Mąż: No, wiesz. Taki mały okrągły.

Żona: Ten?

Mąż: No tak, Arborio! Nic dziwnego, że nie mogłem znaleźć.

 

Wywiad z filozofem o życiu i innych sprawach

Redaktor: Co pan profesor sądzi o życiu?

Filozof: Jest super.

R.: Co to jest szczęście?

F.: Gdy jest super.

R.: Co to jest dobro?

F.: No, gdy super jest.

R.: Co to jest zło?

F.: To jest super pytanie.

R.: Czy Bóg istnieje?

F.: Superzasto, ale muszę pomyśleć.

R.: Platon?

F.: Super gościu.

R.: Czy raczej jest coś niż nic?

F.: Super jest.

R.: Sens życia?

F.: Pierdol się, wale!

                                                                                       

W łóżku

Żona: No, zgaś już to światło. Przytul mnie.

Mąż: Nie mogę.

Ż.: Dlaczego?

M.: Bo czytam.

Ż.: Ty zawsze nie możesz, bo czytasz.

M.: No bo czytam.

Ż.: Co ty tak ciągle czytasz?

M.: Wprowadzenie do filozofii.

Ż.: Ile razy cię pytam, ty zawsze czytasz wprowadzenie do filozofii.

M.: Bo ja czytam różne wprowadzenia do filozofii.

Ż.: A nie mógłbyś się tak wprowadzić raz a dobrze?

M.: Nie mogę, bo cała filozofia jest tylko wprowadzeniem do filozofii.

Ż.: No, zgaś już. Wprowadź się do mnie…

M.: Coś ty? Ty nie jesteś filozofią!

Ż.: Choć troszeczkę, na chwilkę, no, chodź!

M.: Nie, bo stracę jasność i wyraźność.

Ż.: A po co ci jasność i wyraźność, jeśli masz mnie!

M.: W zasadzie masz rację. Chodź do mnie! Poczekaj, tylko zgaszę światło…

 

                                                                                                                   

Informacje o Michał Waliński

b. folklorysta, b. belfer, b. organizator, b. redaktor, b. wydawca, b. niemowlę, b. turysta; kochał wiele, kochał wielu, kocha wiele, kocha wielu; czasem świnia, czasem dobry człowiek, czyli świnia, ale dobry człowiek (prawie Gogol); żyje po przygodzie z rakiem (diagnoza lipiec 2009 r.) i konsekwencjami tej przygody; śledzi, analizuje i komentuje obyczajowość współczesnych Polaków; czasem uderza w klawisze filozoficzne, czasem w ironiczne, czasem liryczne, rzadziej epickie; lubi gotować, lubi fotografować; lubi czytać i pisać, lubi kino, filmy i teatr (od dawna za względu na okoliczności tylko w TV); lubi surrealizm w sztuce i w ogóle, a więc i polskość; lubi van Steena, Rembrandta, słomkowy kapelusz damy Rubensa, Schielego, impresjonistów, kobiety w swobodnych pozach w malarstwie Tintoretta; kocha M.; kocha miesięcznik "Odra", czyta regularnie "Politykę" i "Wyborczą"; ulubione radia: Dwójka i radia internetowe z muzyką klasyczną, jazzem, fado, flamenco i piosenkę literacką; lubi radio TOK FM, chociaz po godzinie czuje sie ogłuszony nadmiarem sygnałów dźwiękowych i "głosowych"; wierzy w koincydencję etyki i estetyki oraz królewnę Śnieżkę; ateistyczny agnostyk, może agnostyczny ateista; lubi słuchać
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s