Lepiej

„Lepiej opłacić doktora niż grabarza.”

To cytat z serialu „Downton Abbey” (III seria). Nie oglądam za wiele seriali. Spośród tych, które oglądam, „Downton Abbey” jest najlepszy.

Jakoś nie przekonują mnie „nowoczesne” seriale podnoszone do rangi arcydzieł przez nawiedzonych recenzentów i znawców kultury popularnej z „Gazety Wyborczej”. Po obejrzeniu trzech odcinków taki „Sherlock” (ten z B. Cumberbatchem) staje się nudny, aczkolwiek zawsze z niekłamaną przyjemnością wracam do prozy Conan Doyle’a.

Od dawna czuję przesyt, jeśli chodzi o mroczne kryminalne seriale skandynawskie czy paraskandynawskie. Doszedłem skądinąd do przekonania, że osławione „Millenium” to jest niezła grafomania.

Seriale ogląda się często dla aktorów. W wypadku seriali polskich dla jednej aktorki i dwóch-trzech aktorów.

Śledząc „Downton Abbey”, smakuje się grę praktycznie wszystkich aktorów płci obojga. Bez względu na odcinek.

Mieliśmy kiedyś dobre seriale obyczajowe.

15 IV 2014 r.

 

Informacje o Michał Waliński

b. folklorysta, b. belfer, b. organizator, b. redaktor, b. wydawca, b. niemowlę, b. turysta; kochał wiele, kochał wielu, kocha wiele, kocha wielu; czasem świnia, czasem dobry człowiek, czyli świnia, ale dobry człowiek (prawie Gogol); żyje po przygodzie z rakiem (diagnoza lipiec 2009 r.) i konsekwencjami tej przygody; śledzi, analizuje i komentuje obyczajowość współczesnych Polaków; czasem uderza w klawisze filozoficzne, czasem w ironiczne, czasem liryczne, rzadziej epickie; lubi gotować, lubi fotografować; lubi czytać i pisać, lubi kino, filmy i teatr (od dawna za względu na okoliczności tylko w TV); lubi surrealizm w sztuce i w ogóle, a więc i polskość; lubi van Steena, Rembrandta, słomkowy kapelusz damy Rubensa, Schielego, impresjonistów, kobiety w swobodnych pozach w malarstwie Tintoretta; kocha M.; kocha miesięcznik "Odra", czyta regularnie "Politykę" i "Wyborczą"; ulubione radia: Dwójka i radia internetowe z muzyką klasyczną, jazzem, fado, flamenco i piosenkę literacką; lubi radio TOK FM, chociaz po godzinie czuje sie ogłuszony nadmiarem sygnałów dźwiękowych i "głosowych"; wierzy w koincydencję etyki i estetyki oraz królewnę Śnieżkę; ateistyczny agnostyk, może agnostyczny ateista; lubi słuchać
Ten wpis został opublikowany w kategorii kultura masowa, kultura popularna, popkultura, Uncategorized i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s