Obrachunek

Pierwszych kilkanaście lat mogę sobie podarować. Dzieciństwo. Prawa młodości. Nie mam temperamentu i determinacji Wojciecha Kuczoka, żeby ten czas przetworzyć w gnój.

Oglądam się zatem do tyłu na minione kolejne pół wieku. „Błędy i wypaczenia”, świństwa i świństewka, ruja i porubstwo, momenty, na wspomnienie których do dziś się czerwienię, liczne, pełne zażenowania déjà vu i – ciemność, ciemność widzę. Ogólnie: łaskotanie kotka przy pomocy młotka, syf, kiła i mogiła, Syberia i moskitiera, kij i marchewka.

Próbuję to wszystko wymazać z pamięci. Jednak czy bez tego życie miałoby sens? Jakikolwiek reset jest zresztą wykluczony.

*

Dzieciństwo jak zapach piernika robionego przez Babcię, jak szum i bulgotanie czajnika czuwającego cały dzień na rozgrzanej blasze. Młodość chmurna i durna, wiele ambicji przekładanych lękiem, poczucie mocy i niemocy. Chciałbym mieć talent Tuwima, żeby napisać swoje własne „Sitowie”.

Ostatnie pół wieku? Ciągle podejmowane próby oswojenia świata. Porażki i sukcesy, wzloty i upadki, cztery kroki naprzód i dwa kroki w tył, dwa kroki do tyłu, cztery kroki w przód, ciągle jednak przed siebie, bo dopóki istnieje wola życia, dopóty obowiązuje zakaz cofania się. Czy czegoś żałuję? Tak. I nie. Bardziej tak. A może nie? Chyba jednak tak. Na szczęście tej podróży nie można w żaden sposób powtórzyć. Na tym polega uroda życia.

Tak tkwię, nieprzenikalny, sam na sam ze swoją pamięcią.

*

Ciąg dalszy być może nastąpi.

M. W.

8 III 2014 r.

Informacje o Michał Waliński

b. folklorysta, b. belfer, b. organizator, b. redaktor, b. wydawca, b. niemowlę, b. turysta; kochał wiele, kochał wielu, kocha wiele, kocha wielu; czasem świnia, czasem dobry człowiek, czyli świnia, ale dobry człowiek (prawie Gogol); żyje po przygodzie z rakiem (diagnoza lipiec 2009 r.) i konsekwencjami tej przygody; śledzi, analizuje i komentuje obyczajowość współczesnych Polaków; czasem uderza w klawisze filozoficzne, czasem w ironiczne, czasem liryczne, rzadziej epickie; lubi gotować, lubi fotografować; lubi czytać i pisać, lubi kino, filmy i teatr (od dawna za względu na okoliczności tylko w TV); lubi surrealizm w sztuce i w ogóle, a więc i polskość; lubi van Steena, Rembrandta, słomkowy kapelusz damy Rubensa, Schielego, impresjonistów, kobiety w swobodnych pozach w malarstwie Tintoretta; kocha M.; kocha miesięcznik "Odra", czyta regularnie "Politykę" i "Wyborczą"; ulubione radia: Dwójka i radia internetowe z muzyką klasyczną, jazzem, fado, flamenco i piosenkę literacką; lubi radio TOK FM, chociaz po godzinie czuje sie ogłuszony nadmiarem sygnałów dźwiękowych i "głosowych"; wierzy w koincydencję etyki i estetyki oraz królewnę Śnieżkę; ateistyczny agnostyk, może agnostyczny ateista; lubi słuchać
Ten wpis został opublikowany w kategorii człowiek, sens życia, Uncategorized, życie i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s