Z korespondencji erotycznej. Wybór

Ujawniać tajemnice prywatnej korespondencji to zbrodnia. Publikować fragmenty czyichś listów, chodzi o osoby, że tak to ujmę, ze wspólnej przestrzeni czasowej, to tak jak opublikować tajne zapiski Jana Pawła II, które ich autor – przed śmiercią – nie bez przyczyny nakazał spalić. I nie masz usprawiedliwienia ani uzasadnienia. To tak jak wydać w celach merkantylnych poronioną książczynę Gombrowicza, nieprzeznaczoną przez autora do druku.

Ertzka Indie staroyztne khajuraho-26aOpublikować fragmenty korespondencji erotycznej, która nieustannie  spływa do mnie obfitym strumieniem, to pewnie zbrodnia do kwadratu. A jednak, jednak zdecydowałem się to uczynić. Dziwisz może, Rita może, nawet Żuławski może, to i ja mogę, mamy w końcu demokrację.

Zdecydowałem się na ten krok z kilku względów. Po pierwsze, mam na uwadze ponadczasową wartość tych fragmentów. Po drugie, że tak się wyrażę, oddaje ona doskonale ducha naszych bepruderyjnych i liberalnych czasów. Po trzecie, w przeciwieństwie do staromodnych obłudnych i rozlazłych listów miłosnych, z których niegdyś nawet całe powieści układano, jest ta korespondencja kwintesencją zwięzłości i lapidarności.

Dzisiaj już się „klasycznych” listów miłosnych nie pisze, wszystkie możliwe uczucia, emocje i miłosne pragnienia można zawrzeć na przykład w dwóch, trzech esemesach. Jeden esemes może zaważyć na rozpadzie związku i doprowadzić do rozwodu. Zauważyliście, Państwo? Cywilizacja cyfrowa spowodowała renesans sztuki zwięzłego aforyzmu, gnomu. Wszystko dzisiaj musi być krótkie, na skróty, szybkie, no chyba, że chodzi o to, co z natury ma podobno być „dłuższe, grubsze i twardsze”, a co postuluje jedna z korespondentek. Wszystko też dzisiaj musi być możliwie bezrefleksyjne i „bezwysiłkowe”. Wystarczy tylko chcieć: „Zatrzymaj utratę włosów i idź dalej!” Nie „wiesz, co chodzi po głowie każdej kobiecie?” Wpisz to pytanie do Google’a, natychmiast otrzymasz odpowiedź. A nade wszystko pamiętaj w każdym momencie, że zawsze „Jesteś wybrany”.

Toteż i ja – dzięki rzeszy korespondentek – czuję się wybrany. Wyobraźcie sobie, Państwo – ja, facet przed dziewięćdziesiątką, któremu ostatni włos z głowy wypadł ileś tam dziesiąt lat temu, a ostatni ząb jeszcze wcześniej, któremu szczęka kłapie przy każdym kęsie suchego chleba popijanego wodą z kranu i któremu lewą nogę pożarł krokodyl (uciekinier z pobliskiego egzotarium), ja, właściciel potężnego garbu i jeszcze tęższego reumatyzmu we wszystkich pozostałych członkach, ja właśnie czuję się przez Nie, a jest ich rzesza, wybrany. A któż nie lubi być wybrańcem?

Kończąc to przedsłowie, uzmysławiam sobie, że wśród nadawców listów jest też kilku facetów, lecz ja olewam Pawła, olewam nawet prof. Lwa Starowicza, który także mnie zaszczycił. Olewam ponadto osobę jakby  bezpłciową, a może biseksualną, ukrytą pod pseudonimem „Kubik”. Tym razem chodzi wyłącznie o Nie, o Madzie, Sary, Ale, Anie i inne, o powabnych imionach i nieznanych mi kształtach, przede wszystkim o nie. Nawet gdy są Czeszkami lub Angielkami. Owszem, jestem patriotą, bez przesady jednak, zwłaszcza że nie zawsze wiem, co chodzi po głowie konkretnej kobiecie.

Życzę Państwu miłej lektury.

*

Dita: „Jesteś wybrany!”

Wiktoria: „Wiesz, co chodzi po głowie każdej kobiecie?”

Madzia: „Większy rozmiar? Naturalnie!”

Sara: „Dłuższy, grubszy i twardszy.”

Kate: „Wysokie napięcie gwarantowane!”

Basia: „Włosy bardziej miękkie i jedwabiste.”

Paweł: „Spotkanie”.

Magdalena: „100 % działanie bez ryzyka.”

Olga” „Czy też chciałbyś wziąć udział w największych przyjemnościach?”

Julia: „Straciłam 14 kilogramów w dwa miesiące.”

Natalie: „Intensywniejsza przyjemność i zwiększona pewność siebie w zasięgu ręki!”

Julka: „Oferta promocyjna!”

Asia: „Masz kłopoty ze wzwodem? – to jest rozwiązanie.”

Basia” „Masz kłopoty z erekcją? – to jest rozwiązanie.” (to samo pisze Artur!)

Daria: „Skuteczne rozwiązanie na zaburzenia z erekcją.”

Seba: „Najlepszy sposób na kłopoty z potencją i erekcją.”

Niky33: „Dłuższa erekcja!”

Angela: „Fantastyczna zabawa dla dorosłych!”

Basia: „Zatrzymaj utratę włosów i idź dalej!”

Klaudia: „Doprowadź się do doskonałej formy na święta!”

Gabriela: „ Zaskocz swoją partnerkę.”

Kinga: „Żeby nie tylko choinka stała!”

Ewelina: „Dzięki temu święta są naprawdę długie.”

Paulina: „Prawda, że nie chcesz zawieść, kiedy dojdzie do zbliżenia?”

Kasia: „O powodach, dla których kobiety uprawiają seks.”

Prof. Lew Starowicz: „O 10 powodach, dla których kobiety uprawiają seks.”

Justyna: „Żeby móc dać z siebie w najważniejszych momentach.”

Ala: „Rozmiar penisa ma znaczenie.”

Zofia: „Ostatnia gra w październiku.”

Ania: „Nie wstydź się więcej, działaj!”

Wera: „Wybierz swoją ulubioną pozycję.”

K. Natalia: „Poczuj młodość i energię”.

Ron: „Chcesz ją zaspokoić?”

Violetta: „Udany nabyt sukces.”

Zygfryda: „Nabyt udany!”

Asia: „Potrzebujesz więcej pewności siebie? Znałazłeś/znalazłaś!”

Joanna: „W pełni naturalna seksualna dominacja získejte vyhodu přirozeným zasobem.”

Kubik@wtp.pl: A you ready to surprise your partner tonight?

*

Raz jeszcze przejrzałem „mój” wybór erotycznych fragmentów I nagle uświadomiłem sobie, że wszystkie trafiły do mojej tajnej, niesygnowanej pesudoszlacheckim nazwiskiem, skrzynki pocztowej. Mina mi zrzedła, czaszka „zbledła” (do rymu), a przez kikut dreszcz przeszedł. Pora spać, dziecinko, pora spać. Jeszcze tylko paciorek przed snem, tylko wyszepcę te słowa, słowa ukochanego poety:

Podaj mi rączkę, trumienko. Konik
Wędzidło gryzie, chrapami świszcze.
Już stangret wciska czaszkę na piszczel,
Dziurawą trąbkę bierze do dłoni. 

A więc ruszymy na jednym kole,
Pod poszarpanym w nic baldachimem,
Ale wesoło! Mam mandolinę, 
Z której wygnamy oślepłe mole. 

He, he, trumienko, gdzieś jest cmentarzyk, 
Gdzie przykucniemy z wielką ochotą, 
Żeby przykryci spierzchłą kapotą
Bardzo intymnie sobie pogwarzyć. 

Mysz nas nawiedzi, przyfrunie sowa,
Szakal przyczłapie z obwisłą szczęką,
Kornik zacyka do drzwi tak cienko,
Jakby żałował czegoś, trumienko,
Jakby żałował…

Michał Waliński

26 lutego 2014 r.

PS. Niektórzy moi byli uczniowie wiedzą, kto napisał ten wiersz.

Polecam: https://michalwalinski.wordpress.com/2012/01/15/polska-marylin-monroe-ale-dupa-na-wierzchu-publicznie-czyli-na-manowcach-feminizmu/

Informacje o Michał Waliński

b. folklorysta, b. belfer, b. organizator, b. redaktor, b. wydawca, b. niemowlę, b. turysta; kochał wiele, kochał wielu, kocha wiele, kocha wielu; czasem świnia, czasem dobry człowiek, czyli świnia, ale dobry człowiek (prawie Gogol); żyje po przygodzie z rakiem (diagnoza lipiec 2009 r.) i konsekwencjami tej przygody; śledzi, analizuje i komentuje obyczajowość współczesnych Polaków; czasem uderza w klawisze filozoficzne, czasem w ironiczne, czasem liryczne, rzadziej epickie; lubi gotować, lubi fotografować; lubi czytać i pisać, lubi kino, filmy i teatr (od dawna za względu na okoliczności tylko w TV); lubi surrealizm w sztuce i w ogóle, a więc i polskość; lubi van Steena, Rembrandta, słomkowy kapelusz damy Rubensa, Schielego, impresjonistów, kobiety w swobodnych pozach w malarstwie Tintoretta; kocha M.; kocha miesięcznik "Odra", czyta regularnie "Politykę" i "Wyborczą"; ulubione radia: Dwójka i radia internetowe z muzyką klasyczną, jazzem, fado, flamenco i piosenkę literacką; lubi radio TOK FM, chociaz po godzinie czuje sie ogłuszony nadmiarem sygnałów dźwiękowych i "głosowych"; wierzy w koincydencję etyki i estetyki oraz królewnę Śnieżkę; ateistyczny agnostyk, może agnostyczny ateista; lubi słuchać
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s