Magiczne wsparcie

Przed Świątynią Opatrzności Bożej w Warszawie ustawiono dzisiaj "największą bramką piłkarską świata" (20 m razy 5 m razy 4 m).Z okazji Dnia Dziękczynienia i … Odbyła się zabawa. W bramce stanął m.in. b. reprezentant Polski Jan Tomaszewski i przywdział reprezentacyjne wdzianko z lat 70. Wdzianko jak ulał pasowało do jego brzuszyska, ale to nieważne. Ważne, że "Tomek" nie dotrzymał danego słowa ("brzydzi się, że występował w reprezentacji Polski", "na Euro będzie kibicował Niemcom). Tak trzymać,"Tomek"! W kocu strój piłkarski z lat 70. nie różni się zasadniczo od stroju Boenischa czy Perquisa…

………………………………………………………………………………………………………………… …

Przepraszam, pomyliłem się. Takie były jednakowoż zapowiedzi. W bramce stanął nie "Tomek", lecz "młodzieżowy reprezentant Polski". Tomaszewski stchórzył? Nie dojechał? J e d n a k nie dotrzymał słowa? Dzieci były wyraźnie zawiedzione.
(por. m.in. http://fakty.interia.pl/polska/news/pilkarski-pojedynek-kard-nycz-strzelil-gola,1805154)

Pies go drapał! Niech sobie dalej bajdurzy, nikogo to już nie wzrusza.

Kardynał Nycz za trzecim razem trafił. Dobre i to, jak na kardynała, zwłaszcza że wystąpił bez stroju piłkarskiego. Kardynał Glemp nie strzelał, lecz również życzył "naszym" wszystkiego dobrego i zapewniał, że w młodości dzielnie stał nieraz na bramce.

W zapowiedziach tej części imprezy przed Świątynią Opatrzności Bożej jakiś rzecznik zapewniał, że impreza ma :"wesprzeć mentalnie" reprezentantów Polski na Euro. Miał rację, mentalne wsparcie jest niezbędne po tym, co można było zobaczyć w dzisiejszym meczu z reprezentacją Andory. Jeden Rybus na Euro nie starczy, nie starczy nawet Rybus z Wolskim, gdyby im pozwolono zagrać razem. Moje typy: Polska – Grecja 1:1, Polska – Rosja 1:3, Polska – Czechy 0:1. Tak dyktuje rozum, choć serce jest za naszymi. Nie zmartwię się, gdy po eliminacjach ktoś uzna, że rozumu mi brakuje.

Może jednak organizatorom "Wielkiej bramki" bardziej chodziło o datki na zakończenie budowy bożego słynnego kamiennego molocha? O tym też mówiło się w zapowiedziach imprezy, jednak po imprezie sprawa się rozmyła.

Mnie bardziej zainteresowało coś innego: "mentalne wsparcie" w tym wypadku (oddawanie strzałów piłką do "największej bramki świata") oznacza nic innego, jak m a g i c z n e wsparcie. Mam uwadze tzw. magię sympatyczną, która notabene za bardzo "sympatyczną" nie jest. Od dawna myślę o felietonie na temat roli magii we współczesnym Kościele polskim.

Jak by zaźrzeć, mówiąc Kochanowskim, głębiej, to tego typu praktyki jak strzelanie do wielkiej bramki "w intencji" lub szafowanie krwią polskiego papieża to pikuś. Magia jest wszechobecna w Kościele i zachowaniach księży, co doskonale pokazywała niesłusznie zdjęta z anteny "Plebania".

Wiem, wiem. To była tylko zabawa. W przeddzień,a nie w Dniu Dziękczynienia.

Naprawdę nie czepiałbym się, gdyby strzelano do n a j m n i e j s z e j bramki świata. Mam dosyć życia w epoce wszechpanującego w Polsce monumentalizmu.

Skądinąd,taka myśl mnie naszła, umrzeć tuż przed Euro to bardzo dobry moment.

Informacje o Michał Waliński

b. folklorysta, b. belfer, b. organizator, b. redaktor, b. wydawca, b. niemowlę, b. turysta; kochał wiele, kochał wielu, kocha wiele, kocha wielu; czasem świnia, czasem dobry człowiek, czyli świnia, ale dobry człowiek (prawie Gogol); żyje po przygodzie z rakiem (diagnoza lipiec 2009 r.) i konsekwencjami tej przygody; śledzi, analizuje i komentuje obyczajowość współczesnych Polaków; czasem uderza w klawisze filozoficzne, czasem w ironiczne, czasem liryczne, rzadziej epickie; lubi gotować, lubi fotografować; lubi czytać i pisać, lubi kino, filmy i teatr (od dawna za względu na okoliczności tylko w TV); lubi surrealizm w sztuce i w ogóle, a więc i polskość; lubi van Steena, Rembrandta, słomkowy kapelusz damy Rubensa, Schielego, impresjonistów, kobiety w swobodnych pozach w malarstwie Tintoretta; kocha M.; kocha miesięcznik "Odra", czyta regularnie "Politykę" i "Wyborczą"; ulubione radia: Dwójka i radia internetowe z muzyką klasyczną, jazzem, fado, flamenco i piosenkę literacką; lubi radio TOK FM, chociaz po godzinie czuje sie ogłuszony nadmiarem sygnałów dźwiękowych i "głosowych"; wierzy w koincydencję etyki i estetyki oraz królewnę Śnieżkę; ateistyczny agnostyk, może agnostyczny ateista; lubi słuchać
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Magiczne wsparcie

  1. iambogna pisze:

    Wlasnie na ten sam temat umiescilam pierwszy na nowym blogu wpis z cyklu "Osobliwości polskiego katolicyzmu". Pisanie o magii w polskim Kosciele pozostawiam Tobie – i trzymam za slowo – ja juz napisalam o takowej w zwiazku z "cudem" przemienienia wody w wino. http://my.opera.com/iambogna/blog/2012/06/01/in-vino-veritas

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s