Kroniki skundlonych obyczajów (XIII). Czułe słówka

Sobota 21 IV 2012 r. Warszawa. Marsz w sprawie telewizji Trwam. 20 tysięcy manifestantów w obronie wartości.
Przed Kancelarią Premiera Jarosław Kaczyński krzyczy: „Te marsze mają jasny cel! Tym celem jest Polska niepodległa, Polska demokratyczna, Polska prawa, Polska sprawiedliwa, Polska solidarna, Polska dumna! – mówił przed kancelarią premiera Jarosław Kaczyński. Zwracam się do wszystkich. Zwracam się do Ciebie Zbyszku: zapomnijmy. Zapomnijmy o tym co było złe. Idźmy razem. Wracajcie, to jedyna droga do zwycięstwa, a zwycięstwo jest w zasięgu ręki. Musimy zwyciężyć!” …

Rozanieleni wiecownicy skandują: „Jarosław! Jarosław” (to jakby powtórka z niedawnej "mszy manifestacyjno-adorującej [J. Kaczyńskiego]" przed Pałacem Prezydenckim; zabrakło „Sto lat” dla Jarosława).

Jarosła K. wsiada do limuzyny z kierowcą i odjeżdża w siną dal.

Kilkanaście minut później, w tym samym miejscu, inny uczestnik manify Zbigniew Ziobro odkrzykuje: „Odpowiadając Jarkowi chciałbym powiedzieć jasno. Jesteśmy razem. To co było zapomnieliśmy. Chcemy działać razem. Razem Solidarna Polska! Razem PiS! Razem Rodziny Radia Maryja! Razem Solidarni 2010! Razem Solidarność! Razem wygramy!”

Wzruszyłem się, łzy rzęsiste i czyste spłynęły Niagarą po moich starczych licach, zastrzygłem uszami, nos wysiąkałem w jedwabną chusteczkę, ale dezodorant wytrzymał, bo przypomniała mi się natychmiast prorocza „Oda do młodości”:

„Razem, młodzi przyjaciele!…
W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele;
Jednością silni, rozumni szałem,
Razem, młodzi przyjaciele!…
I ten szczęśliwy, kto padł wśród zawodu,
Jeżeli poległym ciałem
Dał innym szczebel do sławy grodu.
Razem, młodzi przyjaciele!…
Choć droga stroma i śliska,
Gwałt i słabość bronią wchodu:
Gwałt niech się gwałtem odciska,
A ze słabością łamać uczmy się za młodu!”

Jeszcze raz przekonałem się, że Mickiewicz wielkim wieszczem był! Moja polonistka szkolna przekonała mnie, że liczbą „40 i 4” twórca „Dziadów” przewidział powstanie warszawskie, a w czasach komuny taka interpretacja była podobno aktem niezwykłej odwagi, no ale ona wychowała się na śp. Chrzanowskim.

Lecz nawet ona, ta moja cudowna polonistka, nie przewidziała, że w „Odzie” wieszcz przewidział pojawienie się na tym „obszarze gnuśności zalanym otmętem” i przyćmionym „wieczną mgłą” J. Kaczyńskiego i Ziobry. W dodatku bez Kurskiego.

„Hej! ramię do ramienia! spólnymi łańcuchy
Opaszmy ziemskie kolisko!
Zestrzelmy myśli w jedno ognisko
I w jedno ognisko duchy!…
Dalej, bryło, z posad świata!
Nowymi cię pchniemy tory,
Aż opleśniałej zbywszy się kory,
Zielone przypomnisz lata.

A jako w krajach zamętu i nocy,
Skłóconych żywiołów waśnią,
Jednym "stań się" z bożej mocy
Świat rzeczy stanął na zrębie;
Szumią wichry, cieką głębie,
A gwiazdy błękit rozjaśnią -„

Czy jednak aby na pewno animatorom wiecu chodziło o wolne media, o wartości, o telewizje Trwam?

Łydki drżą, włosy rzedną, głos truchleje, wąs siwieje i wszystko w człowieku opada.

Na szczęście, ja już nie wzlecę, nie doczekam takiej „jutrzenki swobody”. Takiegoż „słońca zbawienia”.

Zamroczony przez wiek, pokornie chylę ku ziemi poradlone czoło…

Informacje o Michał Waliński

b. folklorysta, b. belfer, b. organizator, b. redaktor, b. wydawca, b. niemowlę, b. turysta; kochał wiele, kochał wielu, kocha wiele, kocha wielu; czasem świnia, czasem dobry człowiek, czyli świnia, ale dobry człowiek (prawie Gogol); żyje po przygodzie z rakiem (diagnoza lipiec 2009 r.) i konsekwencjami tej przygody; śledzi, analizuje i komentuje obyczajowość współczesnych Polaków; czasem uderza w klawisze filozoficzne, czasem w ironiczne, czasem liryczne, rzadziej epickie; lubi gotować, lubi fotografować; lubi czytać i pisać, lubi kino, filmy i teatr (od dawna za względu na okoliczności tylko w TV); lubi surrealizm w sztuce i w ogóle, a więc i polskość; lubi van Steena, Rembrandta, słomkowy kapelusz damy Rubensa, Schielego, impresjonistów, kobiety w swobodnych pozach w malarstwie Tintoretta; kocha M.; kocha miesięcznik "Odra", czyta regularnie "Politykę" i "Wyborczą"; ulubione radia: Dwójka i radia internetowe z muzyką klasyczną, jazzem, fado, flamenco i piosenkę literacką; lubi radio TOK FM, chociaz po godzinie czuje sie ogłuszony nadmiarem sygnałów dźwiękowych i "głosowych"; wierzy w koincydencję etyki i estetyki oraz królewnę Śnieżkę; ateistyczny agnostyk, może agnostyczny ateista; lubi słuchać
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s