W imię godności zawodowej

Okazało się, że znany skądinąd Szymon Majewski jest „ćwokiem, matołem, tumanem i pozbawionym mózgu jełopem”. Jest gorzej, bo Szymon Majewski godzi „w godność wszystkich satyryków, wypracowany przez nich dziesiątkami lat wizerunek satyryka-Stańczyka, zajmującego się ważkimi tematami i któremu leży na sercu dobro Rzeczypospolitej.” …

Jest źle, bardzo źle, gdyż Szymon Majewski zachowuje się wrednie, nie bacząc na fakt, że „Satyryk jest zawodem cieszącym się wysokim autorytetem, ma swoją godność i dba o swoje dobre imię. Jego zawód cieszy się niekwestionowanym, wysokim uznaniem wśród społeczeństwa.” Od satyryka „jako zawodu”, przede wszystkim od niego, zależą losy narodu i pomyślność państwa.

Hańba! Hańba! Po stokroć hańba! Karzeł satyrycznej reakcji, zapewne agent obcych służb, Majewski zasługuje co najmniej na dożywocie. A co tam, lepiej mu od razu stryczek na szyję założyć, bo nie ma na świecie takiej ciupy, z której nie dałoby się uciec. W takich Chinach, mocium panie, w takich Chinach…
Po pracy niech sobie Szymon Majewski robi, co chce, ale w czasie pracy m u s i zajmować się tematami poważnymi i mieć na sercu dobro Rzeczypospolitej. I dbać o autorytet zawodu satyryka.

Czymże tak Szymon Majewski splamił profesjonalną godność? Ano poziomem swoich wygłupów w serii reklam wielkiego banku polskiego.

Zgadzam się, jest to poziom wybitnie dla idiotów, a Majewski zwyczajnego kretyna z siebie robi. Czy z odbiorców reklam bankowych także robi idiotów, tego pewien nie jestem.

Otóż bowiem żałosne wygłupy kalającego godność zawodową satyryka okazały się bardzo skuteczne, przynoszą pracodawcy nieliche profity i Majewski chyba dostanie premię. O co chodzi z grubsza chodzi w reklamie czegokolwiek? W pierwszym rzędzie chodzi o skuteczność. Cel uświęca środki? W reklamie w dużej mierze tak, aczkolwiek są pewne granice, nie błazenady wszakże.

Jeszcze głupsza niż w wykonaniu Majewskiego reklama, tym razem pewnej sieci telefonicznej, poniosła chyba fiasko. Wygłupy Wojciecha Manna i Krzysztofa Materny okazały się mniej skuteczne, a widownia ich nie zaakceptowała? Materna zaszkodził Mannowi? A może Mann jako satyryk po prostu od dawna przestał się rozwijać się, a obaj panowie zapominają, że służą Rzeczypospolitej. Majewski a Mann i Materna: jakieś tajemnicze „prawie” czyni różnicę, którą niuansują odbiorcy reklamy. Ba, nie sprawdził się w pierwszej swojej reklamie mój ulubiony aktor Nowicki.

Kto z tak grubej rury zaatakował Majewskiego? Szczepan Sadurski w piśmie skierowanym na firmowym papierze (sic) do Centrali PKO BP. Sadurski, a jak! także satyryk. Cały dowcip sytuacyjny polega na tym, że Sadurski pisze w tonie jak najbardziej poważnym. Kiedy czytam jego pismo, opatrzone krótkim i celnym nagłówkiem „Protest”, zastanawiam się nie tylko nad kwestiami genologicznymi. Protest to, apel czy zwykły donos na kolegę? Obawiam się, że to trzecie.

Dlaczego kolega satyryk donosi na kolegę satyryka? Może dlatego, że kolega sprzeniewierza się wpisanej w dzieje historycznej misji polskiego humoru idei służby dla narodu, społeczeństwa? Idei satyrycznego mesjanizmu? Obawiam się, że niekoniecznie. Te trzy miliony od banku dla Majewskiego nie daje od dawna spać spokojnie po nocach nie tylko Sadurskiemu.

Dlatego właśnie Szczepan Sadurski w imieniu swoich towarzyszy w z y w a „PKO Bank Polski, aby nie ośmieszał już satyryków, a kolejne reklamy pokazywały prawdziwe oblicze zawodu satyryka – jako światłego, nie pozbawionego intelektu i rozgarniętego obywatela

I podpisuje się otwarcie pod donosem „Z poważaniem – Szczepan Sadurski satyryk, przewodniczący Partii Dobrego Humoru”.

A ja? Mnie tak jakość nie pasuje Partia Dobrego Humoru do stylu urzędowego, zwłaszcza stylu, w którym pobrzmiewają echa dezyderatów i wytycznych kierowanych w latach 1949-55 do twórców przez polskich apologetów socrealizmu. I donosów artystycznych nie tylko z tamtego okresu. Na tym lansie PDH do Sejmu nie wejdzie.

A może? Może trzeba Majewskiego wziąć na egzekutywę i…

Informacje o Michał Waliński

b. folklorysta, b. belfer, b. organizator, b. redaktor, b. wydawca, b. niemowlę, b. turysta; kochał wiele, kochał wielu, kocha wiele, kocha wielu; czasem świnia, czasem dobry człowiek, czyli świnia, ale dobry człowiek (prawie Gogol); żyje po przygodzie z rakiem (diagnoza lipiec 2009 r.) i konsekwencjami tej przygody; śledzi, analizuje i komentuje obyczajowość współczesnych Polaków; czasem uderza w klawisze filozoficzne, czasem w ironiczne, czasem liryczne, rzadziej epickie; lubi gotować, lubi fotografować; lubi czytać i pisać, lubi kino, filmy i teatr (od dawna za względu na okoliczności tylko w TV); lubi surrealizm w sztuce i w ogóle, a więc i polskość; lubi van Steena, Rembrandta, słomkowy kapelusz damy Rubensa, Schielego, impresjonistów, kobiety w swobodnych pozach w malarstwie Tintoretta; kocha M.; kocha miesięcznik "Odra", czyta regularnie "Politykę" i "Wyborczą"; ulubione radia: Dwójka i radia internetowe z muzyką klasyczną, jazzem, fado, flamenco i piosenkę literacką; lubi radio TOK FM, chociaz po godzinie czuje sie ogłuszony nadmiarem sygnałów dźwiękowych i "głosowych"; wierzy w koincydencję etyki i estetyki oraz królewnę Śnieżkę; ateistyczny agnostyk, może agnostyczny ateista; lubi słuchać
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „W imię godności zawodowej

  1. iambogna pisze:

    Zawisc to w zasadzie odmiana nienawisci, wiec niewiele sie pomyliles, Michale. Pierwsza polowa wiersza Szymborskiej doskonale oddaje istote i dynamike zawisci, moglaby nawet miec taki wlasnie tytul.Mnie tez najbardziej podoba sie w tym wierszu fragment zacytowany przez p. Izaaka Goldsteina… i (jesli wypada edytowac noblistke) na tej strofie wiersz bym zakonczyla. Cala reszta jest dla mnie zbyt patetyczna i psuje finezyjny sarkazm pierwszej czesci. Druga czesc – z tym samym tytulem – bylaby stylistycznie lepsza jako odrebny utwor.

    Polubienie

  2. izaak-goldstein pisze:

    Aż z ciekawości zatopiłem się w lekturze tego wiersza. Ciekawe podejście, ale nie urzekło mnie jakoś szczególnie. Najlepszy fragment

    Ach, te inne uczucia -cherlawe i ślamazarne.Od kiedy to braterstwomoże liczyć na tłumy?Współczucie czy kiedykolwiekpierwsze dobiło do mety?Porywa tylko ona, która swoje wie.

    Miłość i przyjaźń faktycznie buduje się całymi latami, a czasem jedno wydarzenie burzy i niszczy najgłębsze nawet uczucie. Nienawiść zaś, odpowiednio pielęgnowana, może trwać wiecznie.

    Polubienie

  3. 16Siko15rek pisze:

    Oj, ale mi się pomyliło: chodzi o "Nienawiść"!

    Polubienie

  4. anonymous pisze:

    Bogna writes:Nie znam, moglbys zacytowac?

    Polubienie

  5. 16Siko15rek pisze:

    Niestety, zawiść wydaje się u Polaków być cechą narodową. W niektórych środowiskach (np. nauczycielskich) przybiera ona patologiczną i …groteskową postać. Wiele o tym mógłbym powiedzieć na konkretnych przykładach. Najlepszą charakterystykę zawiści daje Szymborska w wierszu pod takim właśnie tytułem

    Polubienie

  6. iambogna pisze:

    To mi bardzo przypomina symptomatyczny atak red. Warzechy na Jurka Owsiaka w ostatnim programie Tomasza Lisa. Pieniadze i slawa zawsze beda wzbudzac zywiolowa zawisc. Ale tego przyslowiowo "polskiego piekla" doswiadczaja nie tylko nasi rodacy, tyle ze u nas jest ono bez oporow wystawiane na widok publiczny. Moze w ten sposob latwiej sobie z nim poradzic? Bo zawisc to jednak okropne cierpienie, z ktorym nielatwo zyc i do ktorego (w Polsce) nie wypada sie przyznac. Gdyby wypadalo (jak to jest np. w Ameryce) nie bylyby potrzebne – jako "zabiegi usmierzajace" – te wszystkie zenujace ataki i kontrataki w mediach (i nie tylko).

    Polubienie

  7. 16Siko15rek pisze:

    On ma potencjał. Kiedy się dorobi, może wróci do sensowniejszych zajęć.

    Polubienie

  8. izaak-goldstein pisze:

    Szymon Majewski w jednym z papierowych wywiadów sam przyznał, że czasem nachodzą go czarne myśli. Chodzi o to, że ma 45 lat, żonę, dwójkę dzieci, głowę pełną pomysłów ale widzowie i pracodawcy wymagają od niego robienia z siebie kretyna i nieprędko uda mu się wyłamać z tego schematu. Ja z taką gażą robiłbym to samo, lud chce igrzysk, lud je dostanie, skarbonka po lewej stronie przy wejściu.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s