Patriotyczny obowiązek

Spożywanie karpia w wigilię i święta BN jest, jak wiadomo, patriotycznym obowiązkiem Polaków.
Prawdziwy Polak spożywa ogromne ilości tej ryby i nie zważa na to, że cuchnie ona szlamem i ma potworne ości. …

Jak mu taka ość utknie w gardle, nie może liczyć na szybką pomoc, bo wiadomo, wszyscy mają prawo do świętowania i spożywania karpia, a zimy tak ostre i śnieżne w ostatnich latach, że karetka może nie dojechać.
Prawdziwy Polak w parciu na karpia nie zważa na żadne niebezpieczeństwa.

Niżej podajemy kilka praktycznych porad.

Kupuj tylko żywe karpie i w dużych – wymiernych patriotycznie – ilościach. Nie ufaj filetom i karpiom mrożonym. Ani innym rybom, zwłaszcza morskim.

Że karp jest żywy, poznasz po błysku w oczach, no a poza tym się rusza.
Najlepszy karp waży najwyżej 1,5 kilo. Większych nie bierz.

Kup ze 12 żywych karpi (może jednak tym razem jakiś bezdomny wprosi ci się bezczelnie na wigilijną kolację, no bo po cholerę to dodatkowe nakrycie?)i wsuń je do dużej reklamówki. Reklamówkę szczelnie zamknij,wrzuć do wózka i kontynuuj zakupy. Jeśli karpie się trochę ugniotą, będą potulniejsze.

W domu napełń wannę 0-procentowym czystym mlekiem, dodaj soku z cytryny i wpuść karpie na dwie doby, aby się odszlamiły i odsmrodziły. Jeśli któryś wyzionął ducha w reklamówce, nie wyrzucaj, daj go kotu. Jak nie masz kota, to sobie kup albo przygarnij. W święta wszyscy Prawdziwi Polacy kochają zwierzątka, a nawet gadają z nimi.

Po tym czasie wyjmij z wanny żywe karpie i je oskrob, usuń płetwy, skrzela i wnętrzności, a na końcu – aby mieć pewność – poucinaj łby. W tym momencie powinny już nie żyć. Walenie karpia młotkiem w łeb jest niehumanitarne. Nie zapomnij zostawić trochę łusek na szczęście do portmonetki. Duże pieniądze już 1 stycznia murowane. Jeśli rozlałeś żółć karpia, nie przejmuj się. Pamiętaj o patriotycznym obowiązku. Karpie, które padły, oddaj sierotkom.

Posól. Nie żałuj soli, pieprzu, przecieru, czosnku i czego tam jeszcze chcesz.

Pokrój w dzwonka, o ile karpie kroi się w dzwonka. Możesz w całości.

Weź 5 kilo mąki wrocławskiej lub mąki Babuni, kopę jaj, trochę oleju i przygotuj panierkę na karpie.

Oblep grubo i szczelnie dzwonka lub całe ryby. Gdyby panierka nie chciała trzymać, użyj butaprenu.

Nalej na dużą żeliwną patelnię suto oleju rzepakowego i smaż karpie przez co najmniej godzinę.

Podawaj na gorąco. Pamiętaj, że rybka lubi pływać.

Jest duża szansa, że nikt z wigilijnie wieczerzających, włącznie z tobą, nie przebije się przez panierkę
i uchroni tym samym przed niebezpieczeństwem, ty zaś patriotyczny obowiązek będziesz mógł uznać za spełniony.

Przynajmniej pod tym względem wieczór powinien upływać w spokoju, a poza tym śpiewanie kolęd z ością w krtani nie przystoi.

Na koniec zmów paciorek za tych anonimowych średniowiecznych mnichów, którzy w celu obejścia postu wymyślili hodowlę karpi i mnóstwo innych dobrych rzeczy do żarcia i picia, a przecież herbaty i kawy nie znali.

Informacje o Michał Waliński

b. folklorysta, b. belfer, b. organizator, b. redaktor, b. wydawca, b. niemowlę, b. turysta; kochał wiele, kochał wielu, kocha wiele, kocha wielu; czasem świnia, czasem dobry człowiek, czyli świnia, ale dobry człowiek (prawie Gogol); żyje po przygodzie z rakiem (diagnoza lipiec 2009 r.) i konsekwencjami tej przygody; śledzi, analizuje i komentuje obyczajowość współczesnych Polaków; czasem uderza w klawisze filozoficzne, czasem w ironiczne, czasem liryczne, rzadziej epickie; lubi gotować, lubi fotografować; lubi czytać i pisać, lubi kino, filmy i teatr (od dawna za względu na okoliczności tylko w TV); lubi surrealizm w sztuce i w ogóle, a więc i polskość; lubi van Steena, Rembrandta, słomkowy kapelusz damy Rubensa, Schielego, impresjonistów, kobiety w swobodnych pozach w malarstwie Tintoretta; kocha M.; kocha miesięcznik "Odra", czyta regularnie "Politykę" i "Wyborczą"; ulubione radia: Dwójka i radia internetowe z muzyką klasyczną, jazzem, fado, flamenco i piosenkę literacką; lubi radio TOK FM, chociaz po godzinie czuje sie ogłuszony nadmiarem sygnałów dźwiękowych i "głosowych"; wierzy w koincydencję etyki i estetyki oraz królewnę Śnieżkę; ateistyczny agnostyk, może agnostyczny ateista; lubi słuchać
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Patriotyczny obowiązek

  1. 16Siko15rek pisze:

    Oj, nieprędko będę w Górach Stołowych lub Beskidach, gdzie łatwiej o dobrego pstrąga. Dziękuję.Pozdrawiam. Wszystkiego dobrego życzę.

    Polubienie

  2. ludwiki pisze:

    Pstrągi z czystej górskiej rzeki są nie do zastąpienia.Pozdrawiam i życzę zdrowych i wesołych świąt.:)

    Polubienie

  3. 16Siko15rek pisze:

    Ja też karpiem nie wzgardzę… Może jestem hipokrytą. Dziękuje za przepis na odsmrodzenie ryby. Pozdrawiam i życzę zdrowych Świąt.PS. Wolę sandacza, lina i wiele z ryb morskich.

    Polubienie

  4. Bożena328 pisze:

    A co z tymi, którzy zwyczajnie lubią tę rybę…?Nie roztrząsałabym spożywania karpia "wigilijnego" pod takim kątem :)Na "odsmrodzenie" polecam cebulę, dzwonka lub tuszki karpia przekładamy cebulą pokrojoną w krążki i odstawiamy na co najmniej pół godziny. Najlepiej jednak nabywać sztuki do 1 kg, nie mają zapachu mułu a i ości jakby mniej niebezpieczne :)Dla nielubiących ryby w panierce polecam karpia w galarecie – też smaczny.Do śledzi nie mam nic, bardzo je lubię i na moim wigilijnym stole zajmują z karpiem miejsce równorzędne. No i jeśli zdarza się że nie nabędę karpia przed świętami z przyczyn ode mnie niezależnych, to z powodzeniem zastępuję go inną rybą :)Pozdrawiam świątecznie 🙂

    Polubienie

  5. 16Siko15rek pisze:

    Popieram.W końcu śledź to także ryba patriotyczna. I zdrowsza. Odwzajemniam pozdrowienia.

    Polubienie

  6. ludwiki pisze:

    Nieprawda że wszyscy walą w dym po karpia,ja nigdy nie jem karpia na wigilie.jest mnóstwo smaczniejszych i zdrowszych ryb. A mam się za patriotę, co mi tam.pozdrawiam:)

    Polubienie

  7. anonymous pisze:

    Michał Waliński writes:Ludzie, bo się uzależnili od karpia w wigilę. Szkoda, że siła tradycji jest tak ogromna akurat w tak błahych sprawach.

    Polubienie

  8. anonymous pisze:

    MacLeod writes:Nie mogę się oprzeć pokusie porównania tego do antycznych hekatomb.Nie wiem tylko kto tu jest większą ofiarą – ludzie czy karpie?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s