Sam sobie sterem, okrętem…

HAKEREM…

Chwila nieostrożności i w jednym momencie padła moja strona z publikacjami takimi i siakimi na Scibd(zie). Trochę (mi) żal, może ktoś się ucieszył. "Konwertowanie" maszynopisów i rzeczy drukowanych do postaci elektronicznej to mimo wspaniałych narzędzi żmudna robota.

Próbuję tę stronę legalnie odzyskać, na razie bez rezultatu.

Gdyby się nie udało, będę musiał skorzystać z programów do hackingu. Zgromadziłem ich całą masę. Legalnie. Wszystkie na płytkach załączanych do pism komputerowych, które namiętnie kupuję i czytam.

Być może w końcu zostanę hakerem we własnej sprawie.

W słowie hacking jest coś podniecającego i perwersyjnego, nieprawdaż?

Któż z nas nie miewa perwersyjnych marzeń? Ty? Właśnie t y mówisz, że wszelkie wyuzdanie myślowe jest ci obce?! Nie wierzę ci ani trochę. Nawet babcia Józia (z "Plebanii") miewa grzeszne pragnienia, wystarczy spsychoanalizować niektóre odcinki.

Hacking jako metafora.

Dobry temat na pracę habilitacyjną. Na uniwersytetach nie wiedzą już, o czym pisać.

Tak. Jestem metaforycznym hakerem. T y również nim jesteś.

Być może, żeby odzyskać moją "inteketualną własność", będę musiał zdjąć metonimiczny płaszczyk.

A t y?

PS. Ależ byłem naiwny i …niewinny, wierząc w połowie lat 50. ub. stulecia w potęgę obsadki ze stalówką, kałamarza, liczydła i gumki myszki. I mojej pani od polskiego.

Informacje o Michał Waliński

b. folklorysta, b. belfer, b. organizator, b. redaktor, b. wydawca, b. niemowlę, b. turysta; kochał wiele, kochał wielu, kocha wiele, kocha wielu; czasem świnia, czasem dobry człowiek, czyli świnia, ale dobry człowiek (prawie Gogol); żyje po przygodzie z rakiem (diagnoza lipiec 2009 r.) i konsekwencjami tej przygody; śledzi, analizuje i komentuje obyczajowość współczesnych Polaków; czasem uderza w klawisze filozoficzne, czasem w ironiczne, czasem liryczne, rzadziej epickie; lubi gotować, lubi fotografować; lubi czytać i pisać, lubi kino, filmy i teatr (od dawna za względu na okoliczności tylko w TV); lubi surrealizm w sztuce i w ogóle, a więc i polskość; lubi van Steena, Rembrandta, słomkowy kapelusz damy Rubensa, Schielego, impresjonistów, kobiety w swobodnych pozach w malarstwie Tintoretta; kocha M.; kocha miesięcznik "Odra", czyta regularnie "Politykę" i "Wyborczą"; ulubione radia: Dwójka i radia internetowe z muzyką klasyczną, jazzem, fado, flamenco i piosenkę literacką; lubi radio TOK FM, chociaz po godzinie czuje sie ogłuszony nadmiarem sygnałów dźwiękowych i "głosowych"; wierzy w koincydencję etyki i estetyki oraz królewnę Śnieżkę; ateistyczny agnostyk, może agnostyczny ateista; lubi słuchać
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s