Telechamy z TVP

Nie interesują mnie w tym wypadku telewizje komercyjne, one ponoć rządzą się innymi prawami.

Mam na uwadze telewizję zwaną "publiczną". Teoretycznie TVP powinna być inną telewizją aniżeli stacje prywatne. W praktyce dawno już przegoniła w technikach marketingowych i technikach zamulania umysłów "Polsat" i tp.

Chcę od czasu do czasu obejrzeć w spokoju film, odcinek serialu czy inny program, na przykład w TVP 2. Myślę sobie, naiwnie jak zwykle, że będzie to odbiór w miarę luksusowy, bo nie przerywany reklamami, odbiór umożliwiający skupienie. Zwłaszcza oglądając "M jak miłość", trzeba mieć przecież absolutny komfort w percepcji dzieła.

Włączam odbiornik, zaczyna się interesująca mnie projekcja. Rzeczywiście – leci czołówka, a potem film. Co jednak widzę na ekranie poza fragmentami filmu?

Z lewej strony permanentnie trwający, niewzruszony trójkącik informujący o tym, ile lat mieć należy, żeby oglądać dany film czy program.

Z prawej – ogromne logo stacji, np. TVP2. Również i ono niezłomnie trwa na posterunku w czasie projekcji. Gdybyż tylko owo logo! Niestety towarzyszy mu często a to flaga państwowa, a to kir, a to zdjęcie jakiejś ważnej persony, a to symbol akcji jakiejś,a to zwiastun, skutecznie zasłaniając kolejne procenty powierzchni ekranu. Szlag absolutny mnie trafia, kiedy pod tym nieustannie wzbogacanym ikonicznie logo pojawia się pasek z uciekającymi zdaniami, zawierającymi niezwykle, ale to niezwykle ważne komunikaty, np. że dwójka pobiła jakiś rekord frekwencji,że zaraz po programie do studia Lis wejdzie,albo inna Cichopek, że we wtorek obejrzymy jakiś "superfilm" lub "ekstranoc" kabaretową etc.

Film leci, leci, ja zaś bynajmniej nie rokoszuję się widokiem mojej ukochanej Aktorki (jestem jej wierny od lat, ciągle atrakcyjna, chociaż 60 lat już ukończyła, lecz jak Ona gra!).

Bo otóż mój wzrok miast na jej kibici,a może i czymś jeszcze, nieustannie ląduje na dolnych partiach ekranu. Dużych partiach, nie powiem – pasek dolny zajmuje jakieś 33% całej powierzchni. A na tym pasku przez więcej niż połowę czasu przeznaczonego na film jakież cuda się dzieją! – wyślij na podany numer sms, zachęcają mnie telechamy, a za pierwszym razem wygrasz mercedesa, obejrzyj koniecznie Torbicką (jakbyś jej nie musiał oglądać od 20 lat), głosuj na nominatów do telekamer – i ja patrzeć muszę przez kilkadziesiąt minut na stale te same gęby gwiazdek i gwiazdorków, które opatrzyły mi się już lata, lata temu.

Nie jest mi dane obejrzeć, jak po 60. latach mają się nogi mojej ukochanej Aktorki. Hańba!

Jeśli oglądam dobry film zagraniczny, przyjemność jego oglądania psuje ewidentnie tępy i nudny głos stale tych samych lektorów, nakładający się na oryginalne dialogi, melodie. Cóż za jazgot, cóż za lingwistyczny bełkot. Oni tłumaczą na polski nawet arcydzieła Beatlesów i Vangelisa. Wiele razy sprawdzałem, czy mogę interesujący mnie film obejrzeć w oryginalnej wersji. Taka przyjemność zdarza się niestety rzadko. Lektorzy też muszą zarobić. Ostatnio pewna telewizja zaproponowała mi Bunuela w wersji węgierskiej. No cóż, jeśli już, to wolałbym Bunuela w czeskim dubbingu.

Nie koniec na tym mojej udręki. Kończy się projekcja oglądanego przeze mnie filmu. Zdarza się przecież, że mimo wieloletniej działalności pani Torbickiej, trafimy w TVP na dobry czy wybitny film. Kończy się zatem oglądany film, pojawia się lista autorów, producentów i odtwórców ról – o ile się przejąłem dziełem, to tę listę śledzę obowiązkowo do końca. Niestety! Telechamy z TVP zwijają listę na lewą stronę ekranu, napisy stają się nieczytelne,z prawej strony pojawiają się wrzaskliwe, natrętne zwiastuny i kolejne "ważne" informacje.

Telechamy nie pojmują, że to tak, jakby z książki okładkę, stronę tytułową i spis treści wyrwać. Chyba mało kto lubi czytać książki pozbawione okładek i istotnych istotnych stron, nawet jeśli zna te książki z autopsji? Telechamy z TVP jakby nie uświadamiają sobie, że swoim postępowaniem manifestują skrajną pogardę zarówno dla twórców, jak i telewizyjnej publiczności.

I rzecz najgorsza z najgorszych: muzyczne tło dla napisów końcowych w dobrym czy arcydzielnym filmie stanowią nierzadko wybitne kompozycje, piosenki, melodie. Chciałbym posłuchać, telechamy jednak i na to mi nie pozwalają, tłumiąc temat muzyczny czy piosenkę swoim bełkotliwym jazgotem.

Ktoś powie: nie musisz przecież gapić się w ekran, wyłącz telewizor. Często tak właśnie robię. Lecz ja w telewizji nadrabiam zaległe lektury filmowe, czyli oglądam ważne filmy, których w kinie nie zobaczyłem, bo nie mogłem, czasem nagrywam je (z tym całym multimedialnym i multijęzykowym niechcianym balastem!).

Jest jednak argument istotniejszy: płacę od zawsze regularnie abonament. Danina na rzecz TVP powinna mi dać szansę na w miarę komfortowy, niczym niezakłócany odbiór programów.

Tymczasem zwykle oglądam strzępy, fragmenty filmu, programu, połowę powierzchni ekranu i ileś tam decybeli zajmuje bowiem komunikacyjny jazgot,o którym mowa była wyżej.

W moim przekonaniu opisana działalność telechamów nosi wszelkie znamiona p r z e s t ę p s t w a. Oglądając TVP, kupuję produkt absolutnie wybrakowany (przypominam, że opłacam ja, idiota, regularny abonament). Jeśli w sklepie kupię puszkę śledzi, po otwarciu której okaże się, że śledzie śmierdzą, mam prawo wymienić produkt lub zażądać zwrotu gotówki. Cóż, TVP jest najprawdopodobniej telewizją nie dla idiotów.

TVP, zawierając ze mną umowę, takiej możliwości mnie pozbawia. Może zainteresuje to jakąś prokuraturę?

Paradoksalnie, kiedy dotrwam do końca wykastrowanej przez telechamów projekcji, oddycham z ulgą. Zaczynają się reklamy. Z ekranu spływa na mnie czysty obraz i dźwięk. Ani jednego zakłócacza przez 15-20 minut!Czy powinienem zatem wygłosić pochwałę reklam?

Przewiduję, że wkrótce doczekamy czasów, kiedy przez 24 godziny na dobę telechamy z TVP będą nam serwować na c a ł e j powierzchni ekranu "ważne" komunikaty, informacje, zajawki, zwiastuny, numery konkursowych esemsesów, telekamery, zdjęcia pseudogwiazdek damskich i męskich i inne telecholery.

Że wreszcie publiczność zaprotestuje? Nie szkodzi. Telechamy z TVP wyjaśnią bezczelnie i autorytatywnie, że tego właśnie żąda "masowa" publika. A oni przecież realizują światłą misję edukacyjną, na przykład programem "Kocham Cię, Polsko".

Prorokuję i to proroctwo (jak wszystkie moje dotąd, nie wyłączając autoproroctw) się spełni, że telechamy z TVP wkrótce "przejadą się" na swojej misji.

Zaczyna się – żywiołowo – epoka nowej telewizji. Zupełnie nowej, jeśli chodzi o możliwości kreowania tej telewizji przez widza. Widz stanie się naprawdę Paniskiem! Polacy przecież lubią wszelkie nowinki techniczne.

Informacje o Michał Waliński

b. folklorysta, b. belfer, b. organizator, b. redaktor, b. wydawca, b. niemowlę, b. turysta; kochał wiele, kochał wielu, kocha wiele, kocha wielu; czasem świnia, czasem dobry człowiek, czyli świnia, ale dobry człowiek (prawie Gogol); żyje po przygodzie z rakiem (diagnoza lipiec 2009 r.) i konsekwencjami tej przygody; śledzi, analizuje i komentuje obyczajowość współczesnych Polaków; czasem uderza w klawisze filozoficzne, czasem w ironiczne, czasem liryczne, rzadziej epickie; lubi gotować, lubi fotografować; lubi czytać i pisać, lubi kino, filmy i teatr (od dawna za względu na okoliczności tylko w TV); lubi surrealizm w sztuce i w ogóle, a więc i polskość; lubi van Steena, Rembrandta, słomkowy kapelusz damy Rubensa, Schielego, impresjonistów, kobiety w swobodnych pozach w malarstwie Tintoretta; kocha M.; kocha miesięcznik "Odra", czyta regularnie "Politykę" i "Wyborczą"; ulubione radia: Dwójka i radia internetowe z muzyką klasyczną, jazzem, fado, flamenco i piosenkę literacką; lubi radio TOK FM, chociaz po godzinie czuje sie ogłuszony nadmiarem sygnałów dźwiękowych i "głosowych"; wierzy w koincydencję etyki i estetyki oraz królewnę Śnieżkę; ateistyczny agnostyk, może agnostyczny ateista; lubi słuchać
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s